Dyskusyjny Klub Filmowy “GAG” przy Białostocki Ośrodku Kultury zaprasza na pokaz hipnotycznego hitu zeszłorocznego festiwalu w Cannes! Najnowszy film Bi Gana to kino totalne: wirtuozerska formalnie oda do medium filmowego, film-odyseja, film-sen, którego poszczególne segmenty odnoszą się do ludzkich zmysłów!
ZMARTWYCHWSTANIE
16 marca 2026, godz. 18:30
Kino Forum, ul. Legionowa 5
bilety: 20 zł – bilet normalny, 18 zł – specjalny bilet “rodzinny” (min. 3 osoby) – w kasie kina i online: https://bilety.bok.bialystok.pl/rezerwacja/termin.html?id=4412
Prelekcja i dyskusja: dr Maciej Białous

Specjalna Nagroda Jury na festiwalu w Cannes!
Epicki, formalnie mistrzowski obraz zabiera nas w pięć niezwykłych podróży po historii X muzy – od ekspresjonistycznego kina niemego, przez osadzony w czasie wojny noir, buddyjską przypowieść, neorealistyczny heist movie, po milenijną, wampiryczną love story. To kino wolne, hipnotyzujące, zachwycające – popis czystej wyobraźni.
„Zmartwychwstanie” to wirtuozerska formalnie oda do medium filmowego, film-odyseja, film-sen, którego poszczególne segmenty odnoszą się do ludzkich zmysłów. Kino według chińskiego reżysera jest w stanie działać na każdy z nich – zachwycając i porażając.
Wizja Bi Gana to futurystyczna dystopia, w której nie potrafić śnić to być nieśmiertelnym, a ci, którzy śnią (śnią kino!), są Fantasmerami skazanymi na wieczną, oniryczną tułaczkę.
Prasa o filmie:
To popis prawdziwego mistrzostwa.
Peter Bradshaw, The Guardian
Najbardziej odważny i ambitny formalnie film w konkursie ostatniego festiwalu w Cannes (a zarazem jeden z najpiękniejszych). (…) Gwiazdy chińskiego kina Jackson Yee i Shu Qi nieustannie nas zaskakują, a oszałamiająco długi końcowy mastershot to poruszające duszę osiągnięcie, które będzie inspirować kolejne pokolenia.
Tomris Laffly, ELLE USA
To zdumiewające dzieło pojawia się w momencie, gdy kino rzadko kiedy wydawało się bardziej skończone lub bezbronne. Poprzez swój tytuł oraz heroiczną moc kunsztu i ambicji Bi Gan przekonuje, że każdy koniec jest w rzeczywistości nowym początkiem.
Justin Chang, The New Yorker
Ten rodzaj bezkompromisowej ambicji jest czymś, w czym kino nie ma sobie równych.
Ed Potton, The Times
To oszałamiająca uczta dla zmysłów (z których każdemu poświęcono osobny segment), ale przede wszystkim najprawdziwszy list miłosny do kina, napisany z rozmachem i błyskotliwością.
Hannah Strong, Little White Lies
Senna wędrówka przez etapy historii kina, ale nie tego wyświetlanego na ekranie, a w kółko odtwarzanego w nas samych; kina, które zrosło się z nami w uścisku.
Maciej Satora, Filmweb
Ciekawe, jak ludzie śnili przed kinem. Tu odpowiedzi nie poznamy, ale za to bardzo celnie zaobserwowano, jak wygląda śnienie, kiedy mamy tak szeroki dostęp do bazy już wprawionych w ruch obrazów. Mega szybko zleciało te 160 minut, bo film jest zawsze wizualnie angażujący.
Jakub Dębski, Kinowy Ekspres
Iluzja totalna. Immersyjne doświadczenie kinowe, którego nie trzeba rozumieć – należy mu się po prostu oddać. Poetycki hołd dla historii filmu i przemijania.
Daria Sienkiewicz
Utkana z historii kina opowieść o tożsamości, pamięci i człowieczeństwie. Bi Gan znów uwodzi.
Marcin Prymas, Pełna Sala