W ramach Akcji Lato 2026 zapraszamy na koncert!

JOÃO DE SOUSA & PAWEŁ SZAMBURSKI: PIEŚNI MORZA

6 września 2026, godz. 18:00
Pawilon Włoski Pałacu Branickich (w razie niepogody – Klub Fama, ul. Legionowa 5)
wstęp wolny

Nowy projekt koncertowy dwóch wybitnych osobowości muzycznych!

Morze jako przestrzeń podróży, wolności i pamięci staje się główną inspiracją najnowszego projektu duetu João de Sousa & Paweł Szamburski. Artyści po raz pierwszy łączą siły, aby stworzyć cykl koncertów oparty na zupełnie nowym repertuarze, obejmującym fado, muzykę brazylijską, a także średniowieczne pieśni i poezję w języku galaicko-portugalskim.

João de Sousa – portugalski wokalista, gitarzysta i kompozytor mieszkający w Polsce – od lat słynie z umiejętności twórczego dialogu z tradycją muzyczną swojego kraju. Ma na koncie współpracę z polskimi, europejskimi i latynoamerykańskimi artystami (w tym wcześniejsze projekty z Bastarda Trio) oraz liczne albumy, w tym najnowszy, poświęcony twórczości José Afonso. Jego muzyka płynnie łączy elementy fado, muzyki klasycznej, jazzowej i eksperymentalnej, a charakterystyczny głos oraz interpretacyjna wrażliwość wyróżniają go na międzynarodowej scenie.

Paweł Szamburski – klarnecista, kompozytor i animator kultury – od ponad dwóch dekad współtworzy niezależną scenę muzyczną Warszawy. Jest współzałożycielem zespołu Bastarda Trio, uznawanego za jeden z najbardziej oryginalnych projektów reinterpretujących muzykę dawną w Europie. W swojej pracy artystycznej czerpie z tradycji średniowiecza i renesansu, folkloru, improwizacji oraz muzyki filmowej, tworząc projekty o unikalnym języku dźwiękowym i silnym ładunku emocjonalnym.

W programie koncertu Pieśni Morza znajdą się nowe aranżacje fado, brazylijskich pieśni inspirowanych motywem wody, średniowiecznych cantigas oraz autorskich utworów opowiadających o podróżach, tęsknocie, zmianie i kontakcie z żywiołem. Głos i gitara João de Sousy oraz klarnet Pawła Szamburskiego tworzą kameralną przestrzeń muzyczną, w której tradycja spotyka się z nowoczesnością, a głęboka melancholia – z wolnością improwizacji.