Powiatowa Lady Makbet

Podlaska Akademia Kultury przy Białostockim Ośrodku Kultury oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej zapraszają na pokaz filmu

POWIATOWA LADY MAKBET

w nawiązaniu do 500. rocznicy śmierci Wiliama Szekspira

05.06.2016, godz. 16.00
kino Forum, ul. Legionowa 5
bilet: 8 zł

Powiatowa Lady Makbet
(Sibirska Ledi Magbet)
Jugosławia 1962, 98′
reż. Andrzej Wajda

Film zrealizowany według opowiadania “Powiatowa lady Makbet” Mikołaja Leskowa. Rosja, XIX wiek. Katarzyna Izmajłowa, nieszczęśliwa w małżeństwie z dużo starszym od siebie mężczyzną nawiązuje romans z parobkiem Siergiejem. Oboje dokonują serii zbrodni. Ostatecznie oboje zostają aresztowani i skazani na katorgę. Podczas podróży na zesłanie Siergiej zdradza Katarzynę z Sonietką…
Andrzej Wajda: W pracy nad Powiatową Lady Makbet brak mi było wyraźnego pomysłu, filmowego chwytu. Zrozumiałem, że mógł nim być tylko zabieg dramaturgiczny, który opowieść o niewiernej morderczyni pokazałby w scenach retrospekcji, a akcją filmu uczynił pochód skazańców na Sybir. Życie katorżników od etapu do etapu, ich niezwykłe obyczaje oraz znane z literatury zdumiewające sceny, jak choćby dzwon skazany i wieziony na Sybir za to, że nie wydaje właściwego dźwięku – byłby to wspaniały materiał. A także możliwości wprowadzenia polskiego wątku Sybiraków, oraz postaci i sytuacji z Domu umarłych Dostojewskiego. Byłoby co pokazać na ekranie! W rezultacie mojej katorżniczej pracy nad tym filmem zostały piękne zdjęcia Acy Sekulovicia, postać Siergieja zagrana z wielkim sercem i talentem przez Ljubę Tadicia i dekoracje, o których już wspomniałem. A sam film uświadomił mi, jak trudno jest odnaleźć się w nowej, innej rzeczywistości obcego kraju. Zrozumiałem, że nie wystarcza trochę wolności gdzie indziej, ja potrzebowałem więcej wolności u siebie – w Polsce.

Recenzje

Wajda porzucił swój charakterystyczny barokowy styl, aby opowiedzieć z wielką prostotą, a jednocześnie z wielką siłą, historię Lady Makbet, która zabija nie z ambicji, ale z miłości. (…) Reżyser osiąga sukces nie tylko w uchwyceniu ducha czasu i miejsca, ale również w wytworzeniu odczucia ponadczasowości, które towarzyszy tragedii.
Richard Roud, “Sight and Sound”, Londyn, 1962

Polski reżyser sfilmował w Jugosławii tę rosyjską opowieść rozgrywającą się za czasów caratu. Nie traci ona jednak na słowiańskości, która wyraźnie obecna jest w wyrafinowanych obrazach, precyzyjnej, operowej technice aktorskiej i zręcznej, atrakcyjnej wizualnie stylizacji. Ze względu na swój “artystyczny” charakter, film ma potencjalną możliwość dotarcia do wybrednej publiczności za granicą, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę towarzyszącą filmowi muzykę z opery Szostakowicza. (…) Reżyser Andrzej Wajda nie obawia się śmiałych symbolicznych pociągnięć. Osiąga dzięki temu klasyczną doskonałość oraz uwierzytelnia tragiczną nieugiętość dwojga ludzi próbujących uciec przed swym losem. Sylwetki bohaterów prezentują się odpowiednio “masywnie” i solennie. Scenografia i kostiumy do filmu są najwyższej klasy.
Mosk(owitz Gene)

Ostatnie komentarze
  • Anna Blanche z www.no-noo.com:

    Oby więcej takich murali :)

    4 lata temu

  • Andrzej Rogowski:

    Karol You Are Doing The Right Thing. Thank You For That.

    4 lata temu

  • norm777:

    W niedzielę są dwa filmy dla chłopców, a można było Madikę dać w niedzie

    4 lata temu

  • mapet:

    Ja jestem zwolennikiem teatru Imka w Warszawie. Jestem tam regularnie widzem. Ni

    4 lata temu

  • MOGO:

    Świetna sprawa! Takie warsztaty w Białym...suuuperowo!

    4 lata temu