Śluby ułańskie

Podlaska Akademia Kultury przy Białostockim Ośrodku Kultury oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej zapraszają na film

ŚLUBY UŁAŃSKIE

Z  cyklu AKADEMIA PODLASIAN
TOLA MANKIEWICZÓWNA – Bronowok koło Łomży

27.09, godz. 16.00, kino Forum
bilet: 5 zł

W latach 30-tych była jedną z najpopularniejszych polskich gwiazd sceny, estrady i filmu. Komedie z jej udziałem, w tym: “Pani minister tańczy”, “Manewry miłosne” i “Co mój mąż robi w nocy?” cieszyły się wielkim powodzeniem. Urodzona w Bronowie niedaleko Łomży, po maturze studiowała grę na fortepianie w Konserwatorium Warszawskimi. Debiutowała w Krakowie w 1921 roku. Zaczynała od opery (od 1922 była solistka Opery Warszawskiej) śpiewając partie sopranowo-liryczne, m.in. w “Carmen” Bizeta, “Goplanie” Żeleńskiego i “Jasiu i Małgosi” Humperdincka. W l. 1924-28 kontynuowała studia wokalne w Mediolanie, a po powrocie ponownie była solistką Opery Warszawskiej (do 1932 r). Stopniowo wykonywała też lżejszy repertuar, by w końcu zostać gwiazdą filmu muzycznego, kabaretu i królową operetki. Jej ulubionym partnerem teatralnym i filmowym był Aleksander Żabczyński. Wspólnie stworzyli duet, cieszący się sympatią widowni. W 1935 i 1938 r. występowała z powodzeniem w Berlinie. W czasie kampanii wrześniowej wyjechała do Białegostoku, gdzie w 1940-41 była aktorką tamtejszego Teatru Polskiego. W 1942 r. powróciła do Warszawy. Po wojnie działała przede wszystkim jako artystka estradowa, dając szereg koncertów i recitali. W l. 1951-55 była aktorką Teatru Nowego, potem Operetki Warszawskiej, ale nie było niestety dla Toli Mankiewiczówny miejsca na planie filmowym. Po śmierci męża, znanego adwokata Tadeusza Raabego, zrezygnowała z aktorstwa. Zmarła 27 października 1985 roku w wieku 84 lat.

ŚLUBY UŁAŃSKIE, reż. Mieczysław Krawicz

Po raz pierwszy spotykają się w dworze pleszczowickim pewnego sierpniowego ranka 1914 roku. Jest ich siedmiu. Mają broń i siodła, nie mają koni (był to zalążek 1 pułku ułanów legionowych)… Gończa zakochał się w pięknej pani dziedziczce, Marii, lecz pojawienie się męża odbiera mu nadzieję… Janek darzy sympatią maleńką Krzysię… Zabierają konie i wyruszają na wojnę. Dołącza do nich pan dziedzic, lecz ginie w wojennej zawierusze. Po piętnastu latach znów się spotykają. Gończa jest pułkownikiem, Janek – majorem. Uprzednio jednak złożyli “śluby ułańskie”, że się nigdy nie ożenią. Cóż z tego, kiedy drzemiące uczucia budzą się do życia. I w końcu na ślubnym kobiercu stają cztery pary, bo jednocześnie ordynansowie obu oficerów zdołali podbić serca miejscowych nadobnych “garkotłuków”…

Galeria

SLUBY_ULANSKIE

BOK Białostocki Ośrodek Kultury