T-Mobile Nowe Horyzonty Tournée 2017

Przegląd najciekawszych filmów 16. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty to reprezentacja tego, co w repertuarze wrocławskiego festiwalu najlepsze – filmy niebanalne i odważne, które operując odkrywczym językiem opowiadają o problemach współczesności i prowokują do rozmowy o kondycji człowieka dziś, a także przywracają kinu wymiar sztuki.

30 stycznia
20.00 W PIONIE / STAYING VERTICAL/ RESTER VERTICAL
reż. Alain Guiraudie, FR 2016, 100’

12 lutego
20.00 OSTATNIE DNI MIASTA / IN THE LAST DAYS OF THE CITY / AKHER AYAM EL MADINA
reż. Tamer El Said, EG/DE/UK/AE 2016, 118’

22 lutego
20.00 CMENTARZ WSPANIAŁOŚCI / CEMETERY OF SPLENDOR / RAK TI KHON KAEN
reż. Apichatpong Weerasethakul, THA/UK/DE/FR/MY/KOR/MEX/USA/NOR 2015, 122’

1 marca
20.00 ŚMIERĆ LUDWIKA XIV / LAST DAYS OF LOUIS XIV / LA MORT DE LOUIS XIV
reż. Albert Serra, FR/ES/PT 2016, 115’

Bilety: normalny: 14 zł, ulgowy: 12 zł. Karnet na wszystkie filmy: 40 zł

Opisy filmów:
W pionie / Staying Vertical / Rester vertical
Francja 2016 / 100’
reżyseria Alain Guiraudie
obsada Damien Bonnard, Raphaël Thierry, Basile Meilleurat
Alain Guiraudie, reżyser Nieznajomego nad jeziorem (m.in. nagroda FIPRESCI 13. NH), akcję swojego nowego filmu umieszcza w surowym krajobrazie wyludnionego, pasterskiego departamentu Lozère na południu Francji. Przekazywane z ust do ust, stare legendy o bestii z Gévaudan prowokują młodego filmowca do wyprawy w poszukiwaniu inspiracji do wciąż nienapisanego scenariusza. Zadłużony Leo, bez powodzenia próbujący dogonić iedotrzymane terminy, poddaje się płynącemu nurtowi zdarzeń. Spotyka samotnie wychowującą dwóch synów, energiczną pastereczkę Marie. Owocem ich romansu będzie nie tylko kolejne dziecko, ale i seria przygód jakby wyjętych z sennego majaka. Dziewczyna w depresji po porodzie ucieka do miasteczka, a Leo musi stawić czoło wyzwaniu ojcostwa oraz kręcącym się wokół niego mężczyznom. Guiraudie łączy zagrożenia współczesności z atmosferą legend i mitów, mówiących o zmaganiach się człowieka z naturą uosabianą przez żądne krwi wilki. Tworzy świat, w którym zarówno status i role społeczne, jak i i tożsamości seksualne wydają się chwiejne i nieoczywiste. Bezpruderyjna, groteskowa baśń Guiraudie staje się alegorią życia we współczesnej Francji, gdzie utrzymanie się w tytułowym pionie wcale nie jest takie łatwe.
Opracowanie: Agnieszka Szeffel

Cmentarz wspaniałości / Cemetery of Splendour / Rak ti Khon Kaen
Tajlandia, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Malezja, Korea Południowa, Meksyk, USA, Norwegia 2015 / 122’
reżyseria Apichatpong Weerasethakul
obsada Jenjira Pongpas, Banlop Lomnoi, Jarinpattra Rueangram, Richard Abramson, Sujittraporn Wongsrikeaw, Bhattaratorn Senkraigul, Petcharat Chaiburi
Apichatpong Weerasethakul to twórca doskonale znany i doceniany nie tylko przez światową, ale i nowohoryzontową publiczność, m.in. za sprawą takich tytułów jak Skrajne żądze (3. NH), Choroba tropikalna (5. NH), Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia (11. NH) czy Mekong Hotel (12. NH). Jego najnowszy film na festiwalu Cannes w 2015 roku znalazł się w prestiżowej sekcji Un Certain Regard. Fabuła Cmentarza wspaniałości skupia się wokół dawnego budynku szkoły, w którym został utworzony szpital do opieki nad żołnierzami pogrążonymi w tajemniczej śpiączce. Jenjira, także mająca problemy ze zdrowiem, zgłasza się do placówki jako wolontariuszka. Jest szczególnie zainteresowana żołnierzem o imieniu Itt i to jemu poświęca najwięcej uwagi. Z czasem Jenjira zauważa, że nawiązuje z nim kontakt, a niedługo potem żołnierz odzyskuje świadomość. Prosta narracja skrywa wielowymiarową opowieść, niepoddającą się łatwym i jednoznacznym interpretacjom. Inspiracją dla tej historii mógł być incydent sprzed kilku lat, kiedy w niejasnych okolicznościach 40 żołnierzy musiało przejść kwarantannę w szpitalu na północy Tajlandii. Reżyser, posługując się metaforami, opowiada o sytuacji w swoim kraju: o politycznej zawierusze, zamachach stanu, przemocy i wywołanym protestami paraliżu rządu. Dzieło Weerasethakula to nie tylko alegoria polityczna, ale również podróż do lat dzieciństwa i rodzinnej wioski reżysera, gdzie rozgrywa się akcja jego opowieści.
Opracowanie: Sławomir Wasiński

Śmierć Ludwika XIV / Last Days of Louis XIV / La Mort de Louis XIV
Francja, Hiszpania, Portugalia 2016 / 115’
reżyseria Albert Serra
obsada Jean-Pierre Léaud, Patrick d’Assumçao, Irène Silvagni, Bernard Belin, Marc Susini
Umarł król, niech żyje Jean-Pierre Léaud! Krytycy po canneńskich projekcjach Śmierci Ludwika XIV pisali, że to życiowa (sic!) rola kultowego aktora francuskiej Nowej Fali, który w Cannes odebrał nagrodę za całokształt twórczości. Jego twarz, dojrzewająca wraz z kolejnymi filmami Truffauta, Godarda, Eustache’a, Tsai Ming-lianga, u Serry zastyga w bezruchu, blednie i ginie w złocie i purpurze tkanin, owinięta absurdalnym kożuchem peruki. Serra stroni od naturalizmu, skupia się na kontraście pomiędzy unieruchomieniem chorego a postępującą nieuchronnie chorobą, pomiędzy ciałem trawionym rozkładem a próbującym utrzymać się w granicach rytuału królewskim gestem. Tworzy sceny inspirowane XVII-wiecznym malarstwem, wypełnione szeptem sług i ciepłym światłem świec. Scenariusz oparty na raportach medycznych i pamiętnikach Saint-Simona zdaje relację z ostatnich dni Króla Słońce, umierającego z powodu gangreny w obecności bezradnych medyków. Jak zwykle u Serry, czołowego neomodernisty europejskiego kina, kontekst historyczny jest zaledwie pretekstem do opowiedzenia w duchu Bressonowskiego „kina czystego” o uniwersalnych aspektach ludzkiego życia.
Opracowanie: Agnieszka Szeffel

Ostatnie dni / Akher ayam el madina / In the Last Days of the City
Egipt, Niemcy, Wielka Brytania, Zjednoczone Emiraty Arabskie 2016 / 118’
reżyseria Tamer El Said
nagrody Berlin IFF 2016 – Caligari Film Award; BAFICI 2016 – Best Director (International Competition)
Powiedziałeś: „Pojadę do innej ziemi, nad morze inne. Jakieś inne znajdzie się miasto, jakieś lepsze miejsce. Tu już wydany jest wyrok na wszystkie moje dążenia i pogrzebane leży, jak w grobie, moje serce, pisał aleksandryjski poeta Konstandinos Kawafis. 35-letni Khalid pracuje nad filmem, który ma oddać ducha czasu, uchwycić puls rodzinnego Kairu, gdy stary świat sypie się i kruszy. Na myśl o więzi z miastem nie opuszcza go elegijny ton, przeczucie końca przenika wszystkie działania. Khalid musi opuścić swoje mieszkanie w śródmieściu, bliscy powoli odchodzą, a tęsknota za niespełnioną miłością wciąż spędza mu sen z powiek. Podczas gdy montażysta załamuje ręce, reżyser dyskutuje z przyjaciółmi o bliznach, jakie miasto może po sobie zostawić, i przegląda nagrany materiał, poszukując elementu łączącego w całość obrazy, wspomnienia i impresyjne epizody. Podobne wątpliwości musiały towarzyszyć Tamerowi El Saidowi, który swój debiut realizował od 2007 roku, by w rezultacie z 250 godzin nagrań zbudować dwugodzinny mozaikowy portret Kairu przed rewolucją, przysypanego pyłem miasta w kolorze piasku, wypełnionego ruchem i szumem niczym morze, jednocześnie zbuntowanego i hołdującego tradycji. To miasto pójdzie za tobą.
Opracowanie: Agnieszka Szeffel

Galeria

w pionie CMENTARZ WSPANIAŁOŚCI ostatnie dni miasta ŚMIERĆ LUDWIKA XIV strona NHtournee_B2_chroma

Video

Ostatnie komentarze
  • Anna Blanche z www.no-noo.com:

    Oby więcej takich murali :)

    3 lata temu

  • Andrzej Rogowski:

    Karol You Are Doing The Right Thing. Thank You For That.

    3 lata temu

  • norm777:

    W niedzielę są dwa filmy dla chłopców, a można było Madikę dać w niedzie

    3 lata temu

  • mapet:

    Ja jestem zwolennikiem teatru Imka w Warszawie. Jestem tam regularnie widzem. Ni

    3 lata temu

  • MOGO:

    Świetna sprawa! Takie warsztaty w Białym...suuuperowo!

    3 lata temu