Max Meir Mroz / Klimaty Jeruzalem

Zapraszamy na wystawę urodzonego w Białymstoku artysty Maxa Meira Mroza w ramach wydarzeń upamiętniających 75. rocznicę spalenia Wielkiej Synagogi w Białymstoku
27 czerwca 2016, Białostocki Ośrodek Kultury, ul. Legionowa 5
Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny

godz. 18:30, Mała Galeria BOK – foyer Kino FORUM
Max Meir Mroz / Klimaty Jerozolimy
Wernisaż wystawy fotografii / Gościnnie wystąpi FREY LECH TRIO

Magiczna Jerozolima (hebr. Yeruszalaim) – przez stulecia przyciągała przedstawicieli różnych kultur, wyznawców różnych religii. Stała się metaforą niebios, Królestwa Bożego na ziemi, powrotu do Ziemi Obiecanej. Duchowa stolica judaizmu budzi wzruszenie na każdym kroku. Klimatyczne wąskie, zatłoczone uliczki Starego Miasta, w których kryje się dużo sklepików, urocze place, barwne Suki. Świat Orientu miesza się ze światem Zachodu. Mieszkańcy z turystami, imamowie z księżmi i rabinami. Tak jak mieszają się zapachy i smaki. Tętniące dźwiękami życie, różnorodnością przeplatających się języków i muzyki. Jednym z najważniejszych miejsc kultu religijnego jest Mur Zachodni, zwany też Ścianą Płaczu – jedyna zachowana do dnia dzisiejszego pozostałość Świątyni Jerozolimskiej. Obejrzenie Muru Zachodniego dla wielu ludzi jest jednym z najbardziej głębokich i poruszających do refleksji przeżyć. Ściana Płaczu w chwili obecnej jest najświętszym miejscem modlitwy Żydów z całego świata. Zawiera pamięć żydowskiej przeszłości oraz nadzieję i aspiracje żydowskiej przyszłości.

Max Meir Mroz – białostoczanin z urodzenia, prawnik z wykształcenia, fotograf z zamiłowania. Rocznik 1958. Poznawanie magii światła, bez którego nie powstałby żaden obraz oraz jego interpretacja świata zapisanego tym światłem, była i jest dla niego wspaniałą przygodą.
Tak ją opisuje: „Od najmłodszych lat byłem zafascynowany tworzeniem obrazu fotograficznego, początkowo bawiąc się cieniem na ścianie i odwróconym obrazem, uzyskanym przez małą dziurkę zrobioną w wielkim pudle po telewizorze. Z wielką dumą wykonałem swoją pierwszą prawdziwą fotografię aparatem fotograficznym „Druh”. Ten produkt technicznej rewolucji, zakupiony w sklepie Foto-Optyk w Białymstoku, z przysłoną otworkową 8, 16 i jedną migawką centralną około 1/50 sprawił, że stałem się prawdziwym szczęściarzem, który mógł rejestrować świat po swojemu. To była „magia”, wspaniała przygoda, która swój fabularny wątek zawsze miała w tajemniczej ciemni wśród wielkich kuwet z chemicznymi odczynnikami w magicznym oświetleniu czerwieni lub oliwkowego światła. Ta „fabryka cudów” zawsze miała swój niepowtarzalny klimat i urok, a 12 klatek kliszy fotograficznej / potem 36 przy fotografii małoobrazkowej / stanowiło jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny serial własnoręcznie zarejestrowanego świata”.

Dziś Max Meir Mroz nie potrzebuje do wywoływania zdjęć „magicznej ciemności”, a dzięki programom komputerowym i aparatom cyfrowym cały proces jest łatwiejszy, szybszy i mniej tajemniczy. Na szczęście nie pozbawia go to szansy na własną interpretację zarejestrowanej rzeczywiści, którą chce innym pokazać.
Na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych.
www.maxmroz.com

Organizatorzy: Miasto Białystok, Białostocki Ośrodek Kultury, Towarzystwo Przyjaciół Kultury Żydowskiej
Partner: Frey Lech Trio

fot. Max Meir Mroz

fot. Max Meir Mroz

 

Pozostałe wydarzenia

godz. 19:00, Klub Fama
Promocja książki „Święto trąbek” Marty Masady – spotkanie z autorką poprowadzi Katarzyna Sawicka-Mierzyńska

Podczas spotkania będzie można kupić książkę autorki.

„Aż trudno uwierzyć, że to debiut! Mistrzowskie połączenie błyskotliwości, erudycji i obsceny. Powieść z wielkim rozmachem, która chwyta za trzewia”. – Katarzyna Bonda

„Czytanie Masady jest jak wizyta w klatce z pięknym i groźnym zwierzęciem. Doświadczyłem radości bycia rozszarpanym i chciałbym, by każdy to przeżył. Znakomite”. – Łukasz Orbitowski

Rozpięta między Warszawą, Nowym Jorkiem i Tel Awiwem brawurowa historia młodej teatrolożki Zuli Pogorzelskiej, która desperacko szukając miłości i miejsca na ziemi, wikła się w burzliwy związek ze znanym reżyserem Romanem. Toksyczny romans, prawie małżeństwo z młodym rzeźbiarzem Rafaelem i dziwna relacja z rysownikiem komiksów Urim, tworzą przejmującą opowieść o prawdziwym, wielkim uczuciu i o tym udawanym przed sobą. To powieść o uskrzydlającej i upokarzającej sile seksu i o „myleniu stosunków płciowych z miłosnymi”. Rzecz o kondycji współczesnej kobiety, o pamięci i skutkach manipulacji, o tym „dlaczego człowiek tworzy sobie iluzje”.

Zula, wychowana przez dziadka, byłego więźnia Auschwitz, w poczuciu, że zawsze trzeba być gotowym na wojnę, w dorosłym życiu ciągle walczy. O siebie, swoje szczęście i o… Żydów. Skąd ta obsesja u trzydziestoletniej Polki i „gojki” z kolejnego powojennego pokolenia? W dyskusji o Żydach i żydostwie książka zajmuje miejsce osobne: jest barwną powieścią obyczajową, którą czyta się jednym tchem i w której nie ma miejsca na publicystyczne wywody. Odważnie i nieraz bezczelnie, z gorzką ironią i celną puentą, autorka rozprawia się z mitami i stereotypami narodowymi pokazując nową perspektywę w relacjach polsko-żydowskich.

Marta Masada – ur. w 1979 roku w Białymstoku. Krytyczka literacka, dziennikarka prasowa i telewizyjna (publikowała m.in. we „Wprost”, „Polityce”, „Rzeczpospolitej”, pracowała w TVP1). „Święto Trąbek” jest jej debiutem powieściowym, który powstawał ponad cztery lata. Okładka do książki jest wynikiem współpracy autorki z izraelskim kolektywem Ghostown Crew i jej fascynacji pracami grupy artystów graffiti z Hajfy, kryjącymi się pod nazwą Broken Fingaz.

Partner: Wydawnictwo W.A.B.

godz. 20:00, Klub Fama
„Kiriat Białystok. Szkice do sagi białostoczan” – pokaz filmu Dariusza Szady-Borzyszkowskiego

W Izraelu jest osada o nazwie Kiriat Białystok. Założyli ją po II wojnie światowej ludzie, którym cudem udało się przeżyć Holocaust. Rozproszeni po całym świecie białostoccy Żydzi zbierali pieniądze na budowę osiedla, w którym w roku 1950 zamieszkali pierwsi ocaleni białostoczanie. Każdy z nich niósł i niesie osobiste piętno koszmarnych doświadczeń. Każdy z nich kultywuje w sobie swój osobisty obraz Białegostoku – miasta dzieciństwa, szczęścia i bezpieczeństwa, ale też okropności doświadczanych ze strony nazistów. Każdy z bohaterów inaczej postrzega i wspomina miasto młodości. Film jest próbą naszkicowania, na przykładzie kilkunastu bohaterów, opowieści o mieście, którego nie ma i które jest. Jest próbą impresyjnej opowieści o „zbiorowej pamięci sierot”, o zniszczeniu porządku świata i o tym, jak pamięć przeszkadza budować przyszłość.

godz. 21:00, Plac przed Białostockim Ośrodkiem Kultury
Karolina Cicha & Spółka „Jidyszland” – koncert upamiętniający rocznicę spalenia Wielkiej Synagogi w Białymstoku

Więcej informacji o koncercie: TUTAJ

Brak komentarzy

Bądź pierwszy i rozpocznij dyskusję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnie komentarze
  • Anna Blanche z www.no-noo.com:

    Oby więcej takich murali :)

    1 rok temu

  • Andrzej Rogowski:

    Karol You Are Doing The Right Thing. Thank You For That.

    2 lata temu

  • norm777:

    W niedzielę są dwa filmy dla chłopców, a można było Madikę dać w niedzie

    2 lata temu

  • mapet:

    Ja jestem zwolennikiem teatru Imka w Warszawie. Jestem tam regularnie widzem. Ni

    2 lata temu

  • MOGO:

    Świetna sprawa! Takie warsztaty w Białym...suuuperowo!

    2 lata temu