Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie

Zapraszamy na wystawę Daniela Kotowskiego

Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie

Białostocki Ośrodek Kultury / Centrum im. Ludwika Zamenhofa, ul. Warszawska 19
wernisaż: 13.04.2018 (piątek), w godz. 18:00-20:00
bilety: wernisaż – bezpłatnie, kolejne dni oprócz niedziel – 4 zł, niedziele – bezpłatnie
kuratorka: Aleksandra Czerniawska

wystawa czynna do 3.06.2018, wystawę można zwiedzać od wtorku do niedzieli

„Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym” – George Bernard Shaw

Widząc tytuł wystawy, czy zastanawiali się Państwo nad tym, czy artysta mówi w nim o sobie? Czy mówi, że jest człowiekiem nierozsądnym w potocznym znaczeniu tego słowa, czy też może w tym wzniosłym sensie, jaki nadał temu sformułowaniu Shaw? Byłby to zuchwały gest w wykonaniu tak młodego artysty.

Daniel Kotowski z pewnością opowiada o sobie w każdej swojej pracy. Jego wystawa jest bardzo osobista. Czy jest zuchwały? Opowiedział mi o tym, że cytat z Shawa go inspiruje. Nie miał jednak odwagi, aby wybrać go na tytuł – ja go do tego namówiłam. Dlaczego? Ponieważ uważam, że Daniel bywa Człowiekiem Nierozsądnym.

Daniel nie boi się mierzyć z sytuacjami niemożliwymi. Głuchy od urodzenia, często spotyka się z pytaniem, czym jest dla niego cisza. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że ciszę definiuje się na ogół poprzez brak dźwięku. Daniel nigdy nic nie słyszał, dlatego cisza jest dla niego pojęciem pustym. Nie uchyla się jednak od odpowiedzi. Wykonuje minimalistyczny obiekt, w którym pokazuje nieuchwytność pojęć nieznanych, definiowanych przez inne nieznane.

Będąc dzieckiem, Daniel nie rozumiał, czym jest grzech. Dopytywał o to siostrę zakonną pracującą w szkole. Ta, być może zniecierpliwiona, udzieliła mu zaskakującej odpowiedzi: „Być grzesznym to znaczy mieć czarne serce – możesz otworzyć swoją klatkę piersiową w szpitalu i sam zobaczyć, jakiego koloru jest twoje serce”. Ta odpowiedź była szokująca dla młodego człowieka. Znalazł on jednak siłę, aby zmierzyć się z tym wspomnieniem w sztuce. Wykonał serię czarnych sześcianów, na dnie których można obserwować czarno-białe zdjęcia mięśni. Można kontemplować wewnętrzną czerń.

W pracy o enigmatycznym tytule „11km/2:33h” Daniel odnosi się do owianej legendą budowy linii kolejowej Moskwa – Petersburg. Podobno car Mikołaj I wyrysował jej przebieg na mapie przy pomocy linijki i ołówka, zupełnie nie zwracając uwagi na uwarunkowania terenu. Plan przeraził inżynierów, ale nie śmieli oni sprzeciwić się carowi i dołożyli wszelkich starań, aby zachować prostoliniowość toru. Daniel zafascynowany radykalnością tego gestu, postawił przed sobą podobne zadanie. Postanowił przejść w linii prostej trasę ze swojego domu do Akademii. Trasę tą możemy prześledzić dzięki kamerze przyczepionej do ubrania Daniela w czasie wykonywania tego performansu. Na równoległej projekcji możemy zaś zobaczyć, jak wijąca się czerwona linia, będąca zapisem rzeczywistej drogi, meandruje wokół czarnej kreski idealnego planu.

Ostatnia praca została przygotowana specjalnie na wystawę i dzieli z nią tytuł. W pracy tej Daniel przygląda się roślinom. Interesuje go, jak rosną one w zupełnie nieskrępowany sposób, nawet w niesprzyjających warunkach: pędy odbijają z boku pnia ściętego drzewa, ziemniak zostawiony w szufladzie kiełkuje, ułamana gałąź zapuszcza korzenie… Aby snuć swoją opowieść, Daniel wykorzystuje różne media: szkic, rysunek, fotografię i film. Sam autor jest bardzo obecny w swojej pracy. Na zdjęciach widzimy, jak jego ciało przeplata się z roślinami. W filmach widzimy go, jak opowiada o swoich zielonych przyjaciołach i o sobie: „Nazywam się Daniel, czy jestem rośliną?”. To pytanie nie jest wyrzutem, ono jest zadane z nadzieją. Daniel widzi, jak ułamany kwiat rośnie w najlepsze, gdy zostawi się go w spokoju na kilka dni. Też chce mieć taki spokój, aby się rozwijać. Jako osoba głucha, odmawia medykalizacji swojej kondycji. Daniel nie chce być leczonym, nie chce protez i rehabilitacji. Daniel jest głuchy i kwitnie jako człowiek i jako artysta. Aleksandra Czerniawska

Daniel Kotowski
Pochodzi ze wschodniej Polski, urodził się w Łomży w roku 1993, a wychował we wsiach Grędzice i Śródborów. Obecnie mieszka w Warszawie. Jest absolwentem Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych (kierunek Architektura Wnętrz). Aktualnie kontynuuje naukę na studiach magisterskich na Wydziale Architektury Wnętrz w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Z zamiłowania zajmuje się twórczością przestrzenną. W swoich pracach nawiązuje do własnej tożsamości, natury i ciszy. Jego postawę twórczą charakteryzuje poszukiwanie indywidualnego spojrzenia na świat oraz otwartość na emocje. Pasjonują go różne dziedziny sztuki: malarstwo, instalacje, fotografia, kolaż, wystawiennictwo, architektura i wzornictwo. W 2016 roku, w ramach projektu „Encyklopedia Sztuki w PJM. Warsztaty edukacyjne i tworzenie haseł”, prowadził warsztaty w Muzeum Narodowym w Warszawie, w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki oraz w Muzeum Sztuki w Łodzi. Aktualnie prowadzi stały cykl spotkań „Zachęta Miga” w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki oraz w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. „Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie” to jego pierwsza wystawa indywidualna.

Aleksandra Czerniawska
Urodziła się i wychowała w Białymstoku. Aktualnie mieszka w Warszawie. Studiowała malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Jako artystka korzysta z różnych mediów, a w swoich pracach porusza głównie tematykę lokalnej tożsamości Podlasia. Przy realizacji wystawy „Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie” miała przyjemność wspierać Daniela Kotowskiego pełniąc rolę kuratorki.

Ostatnie komentarze
  • Anna Blanche z www.no-noo.com:

    Oby więcej takich murali :)

    3 lata temu

  • Andrzej Rogowski:

    Karol You Are Doing The Right Thing. Thank You For That.

    3 lata temu

  • norm777:

    W niedzielę są dwa filmy dla chłopców, a można było Madikę dać w niedzie

    3 lata temu

  • mapet:

    Ja jestem zwolennikiem teatru Imka w Warszawie. Jestem tam regularnie widzem. Ni

    3 lata temu

  • MOGO:

    Świetna sprawa! Takie warsztaty w Białym...suuuperowo!

    4 lata temu